|
W czerwcu br. odbyło się kolejne seminarium związane z długofalowym projektem ETF mającym na celu poprawę sytuacji związanej ze szkoleniami oraz zatrudnieniem w europejskim sektorze żeglugowym. Zagadnienia poruszane tym razem były związane z poprawą wizerunku zawodu marynarza oraz jakością pracy i życia na morzu.
W seminarium wzięli udział przedstawiciele Związków Zawodowych w tym Krajowa Sekcja Morska NSZZ Solidarność, przedstawicie ILO, Komisji Europejskiej, armatorzy oraz pracownicy uniwersytetów europejskich zajmujących się problematyką związaną z zawodem marynarza.
Przewóz towarów drogą morską jest najbardziej znaczącą dziedziną transportu. Obecnie na rynku jest blisko 220 000 marynarzy UE, a około 3 milionów pracowników jest zatrudnionych w sektorze morskim. Z ostatnich danych wynika, iż 8690 statków jest zarejestrowanych pod banderami UE co stanowi 24% światowego tonażu (Grecja, Malta i Cypr stanowią blisko 80% ze wszystkich bander UE). Utrata kontroli nad tak potężną częścią gospodarki poprzez brak europejskich kadr to duże zagrożenie. W związku z powyższym przedstawiono szereg analiz wykazujących dlaczego zawód marynarza przestaje być atrakcyjny dla młodych ludzi. Skupiały się one głównie w obszarach:
pracy kontraktowej nie gwarantującej stałego zatrudnienia i za tym stabilności, kontynuacji pracy, którą mają pracownicy lądowi (blisko w 90% przypadków),
- niechęci armatorów do zatrudniania europejskich marynarzy gdy na rynku są dostępni także mniej kosztowni marynarze z innych rejonów świata,
- nadmiernej ilości godzin pracy ( do 14 godzin pracy na dobę),
- notorycznego przemęczenia (w blisko 65% przypadków),
- krótkich postojów w portach w połączeniu z systemem wacht mocno komplikujących zejście na ląd (z badań wynika, iż zaledwie 36% marynarzy ma możliwość zejścia na ląd z czego ponad połowa trafia tylko do najbliższej budki telefonicznej),
- nadmiernego hałasu i wibracji uniemożliwiających należyty odpoczynek.
Spośród wielu politycznych i uniwersyteckich przesłań bardzo wyraźnie została przedstawiona sytuacja zatrudnienia europejskich marynarzy na statkach armatorów niemieckich na przykładzie Rickmersa. Statki powiązane z niemieckim rejestrem są dalej czarterowane i podnoszą tanie bandery. Armatorzy korzystają z subwencji państwowych lecz niestety pomimo dofinansowania rządowego europejscy marynarze nie znajdują zatrudnienia na tych statkach.
Zanikanie zawodu marynarza w Europie powoduje utratę „morskiego know-how” co przyczynia się do tego, iż dziedziny związane ściśle z żeglugą będą pozbawione fachowców. Nie będzie komu przekazać doświadczenia niezbędnego do pracy na morzu, prowadzenia działalności armatorskiej jak szeroko pojętego biznesu morskiego.
W podsumowaniu zadano ponownie pytanie: Czy obywatele europejscy chcę wspierać sektor żeglugowy, w którym nie znajdują oni zatrudnienia ? Odpowiedź brzmi: NIE.
Konferencja była kontynuacją programu ETF mającego przywrócić i zabezpieczyć zatrudnienie europejskich marynarzy na statkach europejskich armatorów. W końcowej dyskusji podsumowano, iż w celu rozwiązania powyższych problemów Unia Europejska oraz administracje krajowe powinny się skupić na:
- jak najszybszej ratyfikacji i wdrażaniu w krajowe przepisy Morskiej Konwencji MLC 2006,
- inwestować w programy szkoleniowe / ośrodki szkoleniowe aby poprawić bazę szkoleniową dla marynarzy UE,
- pracować nad poprawa systemu szkoleń na burcie,
- dążyć do połączenie środków unijnych z unijnymi banderami, a w szczególności aby na statkach armatorów, którzy korzystają z pomocy państwowej były zapewnione miejsca pracy dla marynarzy z UE.
Krajowa Sekcja Morska NSZZ Solidarność, wspierając pozycję europejskiego marynarza w europejskiej flocie nieustannie prowadzi działania wspólnie z ETF dla poprawy obecnej sytuacji. Zapraszamy polskich marynarzy do wsparcia naszych działań poprzez członkostwo w Związku Zawodowym, które nadaje siły naszej pozycji wobec administracji UE oraz armatorów europejskich.
|